Polacy chudną. Kto na tym zarabia?

Polacy chudną. Kto na tym zarabia? Właściciele klubów fitness i salonów kosmetycznych zacierają ręce. Biznes rośnie

Joanna Kurda-Słodkowska, , Biznes i sport

Z raportu o rynku fitness, przygotowanego przez nasz portal wynika, że Polacy wydają na zajęcia sportowe średnio 115 zł miesięcznie i kwota ta rośnie. To dowód na rosnące wymagania. Coraz chętniej wybierane są kameralne kluby fitness z indywidualną obsługą trenera personalnego, najlepiej – trenera z osiągnięciami. Osoby przychodzące do klubów oczekują konkretnych efektów z podejmowanego wysiłku, doradztwa w ustaleniu planu treningowego oraz diety. Rynek fitness stara się sprostać tym oczekiwaniom. Coraz ważniejsze są udogodnienia w postaci sauny, masażu lub bawialni dla dzieci ćwiczących pań.

Kluby fitness skrojone na potrzeby klienta

Polacy mogą wybierać wśród wielu propozycji, kierując się zarówno jakością, jak i ceną. W Polsce działa około 3 tys. klubów. To oznacza duże rozdrobnienie rynku. Najwyżej oceniane przez klientów kluby premium proponują bardzo kameralne warunki z ograniczoną liczbą członków, indywidualną opieką trenera w zakresie treningu i diety. Prysznice, ręczniki, środki higieny, sauna lub łaźnia, groty solne, strefy relaksu i inne udogodnienia są tutaj normą, a trening z gwiazdą potrafi kosztować nawet ponad 1 tys. zł za godzinę. Podobnie kluby butikowe, które specjalizują się w określonej dziedzinie, np. cyclingu, crossfit lub treningach z wykorzystaniem specjalnych maszyn wspomagających ćwiczenia nowoczesną technologią. W klubach sieciowych śmiało możemy liczyć na bardzo szeroką gamę modnych zajęć, różnorodne godziny treningów, różne ceny karnetów.

Pojawiają się coraz częściej propozycje skierowane do konkretnej grupy: studentów, młodych matek czy osób starszych.

– Jednym z większych wyzwań, przed którymi stoi branża fitness w Europie, jest rewolucja demograficzna i starzejące się społeczeństwo. Kluby fitness muszą przygotować ofertę dla klientów po 50. roku życia, gdyż ich liczba oraz wymagania będą rosnąć. Trend ten dotyczy także Polski. Czynnikiem, który będzie napędzał tę branżę, jest z kolei rozwój nowych technologii. Aplikacje stają się jednym z lepszych narzędzi do motywowania ludzi do aktywności oraz budowania lojalności wobec danej marki, na przykład operatora sieci klubów – mówi Marta Kozierska-Anders, dyrektor sieci Mrs. Sporty.

Internet - znajdź klub fitness blisko domu

Duża konkurencja wśród klubów powoduje, że istotne w prowadzeniu biznesu w branży fitness staje się korzystanie z różnorodnych źródeł dotarcia do klienta. Jednym z najmocniejszych kryteriów wyboru branych pod uwagę przez osoby szukające zajęć jest bliskość klubu fitness w stosunku do miejsca zamieszkania lub pracy. – Polacy chcą, aby wyjście do klubu było łatwe i dotarcie do niego nie zabierało dużo czasu. Zanim do niego zadzwonimy, lubimy zasięgnąć opinii znajomych i obejrzeć stronę internetową. Zwykle zanim wybierzemy konkretne miejsce, oglądamy i czytamy ofertę kilku klubów. Nie lubimy wiązać się wielomiesięcznymi umowami.

Polska jest jednym z najbardziej dynamicznie rozwijających się krajów w Europie, jeśli chodzi o rynek fitness. Dla coraz szerszej rzeszy osób, uprawianie sportu staje się stylem życia, a nie tylko modą. Właściciele klubów optymistycznie patrzą w przyszłość. Przewidują, że przychody z prowadzonej działalności będą sukcesywnie wzrastały. Wystarczy dodać, że w Niemczech i Wielkiej Brytanii, które są liderami na rynku fitness, liczba osób, które mają wykupioną kartę klubową, wynosi odpowiednio 10,1 mln oraz 9,3 mln. W Polsce jest to 2,84 mln (dane według raportu Deloitte za rok 2016). Nawet jeżeli uwzględnimy liczebność wszystkich wymienionych państw, potencjał Polski jest nadal bardzo duży.

Konkurencyjność w branży fitness ma raczej charakter lokalny – w mniejszych miejscowościach oraz na osiedlach w dużych miastach działa kilka niezależnych klubów fitness. Czasem wśród nich znajdzie się ogólnopolska sieć, jednak te z reguły wybierają ogromne osiedla mieszkaniowe lub centra handlowe. Główną zaletą takich lokalizacji jest zrównoważony ruch klientów. Z tych samych względów na tłoczne miejsca stawiają także zagraniczne sieci, które od 2-3 lat wkraczają na polski rynek. Jak zatem wybić się na tle konkurentów? Zdaniem Agnieszki Kęsek, PR menedżera sieci Fitness Platinium, potrzebny jest pomysł, który wyróżni nasz klub spośród innych.

– Już na etapie planowania warto odpowiedzieć sobie na pytanie, jaki charakter ma mieć nasze miejsce, kogo chcemy do niego przyciągnąć i być w tym konsekwentnym. Zważając na to, że standardowe kluby fitness i siłownie są już normą na rynku, ciekawą opcją jest znalezienie sportowej niszy do zagospodarowania. Z pewnością interesującą alternatywą są kluby samoobsługowe, miejsca tylko dla kobiet, kluby niskobudżetowe oraz bardziej rodzinne albo siłownie premium – wyjaśnia Agnieszka Kęsek.

Dieta - zadbaj o siebie kompleksowo

Coraz chętniej odwiedzamy też gabinety dietetyczne. Grupa potencjalnych klientów jest spora – to m.in. osoby dbające o linię i zdrowie, cierpiące na różne schorzenia, przy których niezbędna jest określona dieta, sportowcy, przyszłe mamy. Wszyscy ci szukają miejsca, w którym specjalista doradzi, jak się prawidłowo odżywiać, i pomoże ukształtować zdrowe nawyki.

Nie trzeba być dietetykiem z wykształcenia, żeby otworzyć gabinet dietetyczny. Wystarczy zatrudnić fachowca, specjalistę od żywności i żywienia. Odpowiedzią na rosnące zapotrzebowanie na specjalistów żywieniowych są różnego typu kursy i szkolenia, które „nadają” tytuł dietetyka. Ale trzeba mieć świadomość, że zgodnie z wytycznymi ministerstwa zdrowa nie jest oficjalnie uznanym dietetykiem ten, kto posiada tylko dyplom ukończenia kursu. – I jest to słuszny wymóg. Kilkumiesięczne szkolenie nie wystarczy i nigdy nie zastąpi nauki w szkole wyższej, a potem praktyki – podkreśla Małgorzata Różańska, właścicielka poradni dietetycznej Foodarea.

Gabinety dietetyczne prześcigają się w pomysłach na zdobycie klienta. Najpopularniejsze m.in. to: programy odchudzające dla dzieci i osób starszych, autorskie diety, dietoprofilaktyka (dla osób chcących zmienić nawyki żywieniowe), zakupy z dietetykiem czy współpraca z trenerami fitness, którzy układają plan ćwiczeń. Zainteresowanie konkretnym dietetykiem zwiększa prowadzenie przez niego ciekawego bloga, na przykład z autorskimi pomysłami na różnego typu potrawy. Im lepszy dietetyk, tym chętniej zabiegają o współpracę z nim np. firmy cateringowe, które chcąc poszerzyć ofertę, proponują w pakiecie opiekę specjalisty. – Współpraca z dietetykiem, dzięki której zapewniamy klientom bezpłatne konsultacje, wyróżnia nas na tle konkurencji – przyznaje Aleksandra Rybak, właścicielka firmy „Na Zdrowie”, oferującej catering dietetyczny.

„Na Zdrowie” tworzy od 2010 roku własną sieć franczyzową, obecnie firma posiada cztery placówki. Zdaniem właścicielki, biznes związany z dietetyką jest skazany na sukces. Lansowanie przez media szczupłej sylwetki oraz zdrowego stylu życia napędza go z roku na rok w coraz większym tempie. Już jest jak rozpędzony pociąg, którego raczej nikomu nie uda się zatrzymać.

Wizytówką dietetyka jest jego gabinet, najlepiej zlokalizowany w centrum miasta (co niestety przełoży się na wyższy czynsz za lokal). Jeśli gabinet będzie mieścił się na uboczu, trzeba z kolei więcej zainwestować w jego promocję. Podstawą jest czytelna strona internetowa, a na niej, oprócz oferty, powinny znaleźć się ciekawe porady związane z odżywianiem. Niezwykle ważne jest wyposażenie gabinetu w profesjonalny sprzęt do pomiaru ciała, który nie jest tani. Wydatek jednak się zwraca, ponieważ wielu klientów często właśnie od tego sprzętu uzależnia wybór gabinetu.

– Dla mnie dobry sprzęt do pomiaru ciała to podstawa. Czasami zdarza się, że pacjent, mimo trzymania się zaleceń, nie traci na wadze. Wówczas pomiar składu ciała może pokazać, że jednak jest mniej tkanki tłuszczowej, ale większe jest nawodnienie lub więcej tkanki mięśniowej, stąd niewielki spadek na wadze – tłumaczy Małgorzata Różańska z Foodarea.

Nawet najlepszy sprzęt nie zastąpi jednak szacunku do klienta. A ten zadowolony i odchudzony jest najlepszą reklamą gabinetu. Usatysfakcjonowana, szczupła i uśmiechnięta klientka szybciej przyciągnie kolejne niż nawet najskuteczniejsza reklama w mediach.

                                                                                                                                                  

                                                                                                                                                   Utworzyła Anna Smolińska, Franchising

 Więcej pomysłów na biznes znajdziecie na portalu Franchising.pl

Joanna Kurda-Słodkowska

Autor Joanna Kurda-Słodkowska

Ćwiczy regularnie, tańczy, umysł trenuje pisząc artykuły.

Słowa kluczowe

rynek fitness , klub fitness , dietetyka , ćwiczenia dla kobiet

Artykuły powiązane