Niestety, mam kontuzję… jak z nią żyć?

Niestety, mam kontuzję… jak z nią żyć? O kontuzję w sporcie nietrudno. Ale to nie koniec świata.

Krzysztof Ruszkiewicz, , Mistrzowie sportu, Rady dla ćwiczących

Czasem kontuzja zdarza się z naszej winy, bo przesadziliśmy z liczbą treningów, czasem po prostu przez przypadek czy faul. Kontuzje to uszkodzenia, które uniemożliwiają wykonywanie aktywności sportowej. Można doprowadzić do kontuzji na dwa sposoby: przeciążając się lub doznając urazu.

KONTUZJE przeciążeniowe – są jak kropla, która drąży skałę i doprowadza po czasie do uszkodzenia, częściej występują na poziomie rekreacji.

Przykład - shin splint – przeciążeniowe uszkodzenie przyczepów mięśni podudzia.

Takie kontuzje następują bardzo często z powodu braku rozgrzewki przed treningiem/zawodami i braku rozciągania po, a także z powodu braku regeneracji, niewłaściwego sprzętu sportowego, złej diety i niedoleczonych starych kontuzji.

KONTUZJE urazowe to nagłe uszkodzenia w wyniku upadku, kopnięcia, wykręcenia. W jej wyniku następuje przerwanie ciągłości mięśnia, krwiak, złamanie kości itp. Te kontuzje częściej zdarzają się u sportowców.

JAK UNIKAĆ?
Ludzie mieliby mniej kontuzji, gdyby traktowali się przynajmniej tak dobrze, jak dobrze traktują własne samochody. Na przykład, zrobiliby coroczny przegląd. A więc badanie krwi, po czym odwiedziliby internistę, ortopedę czy fizjoterapeutę. Zadbaliby o prewencję… Zbadaliby, gdy coś boli, zrobiliby badanie USG, zaplanowaliby regenerację z masażystą.

Gdy coś złego już się stanie, zawsze kierujmy się zasadą RICE. Powinien to być pierwszy odruch, gdy z naszym organizmem zadziało się źle.

R jak REST (odpocznij)

I jak ICE (schłodź)

C jak COMPRESSION (uciśnij)

E jak ELEVATION (unieś)

Właściwa diagnostyka przy kontuzji to najkrótsza droga do wyzdrowienia, po prostu należy zrobić konieczne badania, bo czasem błahy ból jest oznaką dużych problemów.

Po kolei robimy:

  • Rentgen – wykluczamy uszkodzenia kostne.
  • USG – nawet jak mamy rentgen, to USG może być wciąż konieczne. Co prawda ma ograniczenia w pokazaniu stanu głębiej położonych tkanek, za to dobrze obrazuje stan tkanek miękkich(więzadła, ścięgna czy mięśnia). Dużą zaletą jest możliwość sprawdzenia tkanki w funkcji, np.: podczas zginania kolana. Daje to nawet pewne przewagi nad rezonansem.
  • Rezonans – bada najdokładniej, ponieważ pokazuje tkankę „pociętą” na plasterki, pokazuje stan w każdej warstwie i tym samym rozwiązuje wątpliwości, które mogły pojawić się w poprzednich badaniach.

Oczywiście, badania zleca nam lekarz ortopeda, on też wydaje diagnozę i zalecenia (a nie my sami na podstawie doktora Googla!!!). Diagnostykę obrazową należy prowadzić do momentu, gdy wiadomo co się stało. Krótko mówiąc należy słuchać lekarza i polubić fizjoterapeutę, który podczas rehabilitacji zada nam trochę bólu – dla zdrowia. Ot tak, żeby nam się odechciało kontuzji w przyszłości i żebyśmy pamiętali o rozgrzewce przed treningiem…

Krzysztof Ruszkiewicz

Autor Krzysztof Ruszkiewicz

fizjoterapeuta

Słowa kluczowe

kontuzje , leczenie

Artykuły powiązane